Co Australijczycy jedzą w ciągu dnia?
Australijczycy jedzą na śniadanie płatki albo tost z Vegemite i flat white, na lunch kanapkę lub meat pie, a kolację wcześnie, około 18:00 do 19:00, często z grilla.



Typowe dania i ich kalorie
Śniadanie
W tygodniu to płatki, na przykład Weet-Bix, albo tost z cienką warstwą Vegemite, około 140 kcal za kromkę. W weekend chodzi się na brunch do kawiarni: smashed avocado na toście, około 290 kcal, jajka na chlebie na zakwasie albo bułka z bekonem i jajkiem, do tego flat white. To australijskie kawiarnie rozsławiły tost z awokado na świecie.
Obiad
Lunch jest szybki, zwykle między 12:00 a 13:00: kanapka albo wrap, sushi, sałatka lub resztki z kolacji. Meat pie z piekarni, około 450 kcal z sosem pomidorowym, to klasyczny ciepły lunch, a dzieci zabierają do szkoły pudełko z kanapką i owocem.
Kolacja
Kolacja, często nazywana tea, jest wcześnie, około 18:00 do 19:00. Może to być grill z kiełbaskami, kotletami jagnięcymi i stekiem z sałatkami, w niedzielę pieczeń, albo danie z woka, curry lub makaron, bo domowa kuchnia czerpie z Azji i Morza Śródziemnego. W pubie je się chicken parmigiana, czyli parmi, z frytkami i sałatką.
Przystawki
W Australii entrée to przystawka, a nie danie główne. W domu przed grillem są dipy z krakersami, ser i zimne krewetki, a w Boże Narodzenie, które wypada latem, często zaczyna się od półmiska krewetek i ostryg. Restauracje podają ostrygi, kalmary z solą i pieprzem albo bruschettę.
Desery
Pavlova, beza z bitą śmietaną i owocami, około 300 kcal za kawałek, to świąteczny deser. Lamingtony to kostki biszkoptu w czekoladzie i kokosie, około 250 kcal za sztukę. Ciastka Anzac z płatków owsianych i złotego syropu piecze się na Anzac Day 25 kwietnia, a Tim Tamy są w każdej spiżarni.
Napoje
Kawa to poważna sprawa: flat white, około 120 kcal, stał się popularny od lat 80, a większość kupuje kawę w lokalnej kawiarni, nie w sieciówce. Szklanki do piwa mają inne nazwy w każdym stanie, schooner w Sydney i pot w Melbourne. Australia jest jednym z największych eksporterów wina, z Shirazem z doliny Barossa.
Jedzenie uliczne
Sausage sizzle to kiełbaska w kromce białego chleba z cebulą i sosem, około 400 kcal, sprzedawana na cele charytatywne przed marketami budowlanymi i przy lokalach wyborczych w dniu wyborów. Meat pie je się na meczu futbolu, fish and chips na plaży, około 1000 kcal za porcję na wynos, a Melbourne ma dim simy.
Tam normalne, gdzie indziej dziwne
Vegemite smaruje się bardzo cienko na maśle, nigdy grubo jak dżem. Na przyjęciach dla dzieci jest fairy bread, biały chleb z masłem i kolorową posypką. Burger with the lot ma plaster buraka i jajko sadzone. Świąteczny obiad w letnim upale to często owoce morza i grill, a wiele restauracji pozwala przynieść własne wino.